Lubliniec - Ocalić od zapomnienia

enfrdeitptrues

Dawny Lubliniec

II wojna światowa

Tablica i pomnik 1931r.

Latem 1931r. w naszym powiecie lublinieckim miały miejsce dwa wydarzenia, których celem było upamiętnienie postaci postaci związanych z tą ziemią, a będących symbolem sprawy narodowej na Górnym Śląsku i walki o język polski: Józefa Lompy i Konstantego Damrota.


Rysunek Stanisława Ligonia z 1921r.

Pierwsze odbyło się 2 sierpnia (w niedzielę) 1931r. w Lubszy. Tego dnia pomiędzy kościołem a szkołą, w której Józef Lompa uczył od 1822r. odsłonięto pomnik mu poświęcony.


Szkoła w Lubszy 1929r.

W Komitecie Wykonawczym pomnika znaleźli się prezes - Paweł Hetmańczyk z Piasku, sekretarz - Franciszek Szczech z Lubszy, skarbnik - Zofia Porębska z Lubszy, Ławnicy: Franciszek Klyta z Młyn i Franciszek Ulfik z Piasku. Jan Czornik z Psar, Jan Długaj, Marta Długajowa, Karol Kawalec, Paweł Szkop z Woźnik, Krzysztof Dubiel, Józef Labus i Jan Płasa z Koloni Strzebińskiej, Antoni Feliks, Jadwiga Hetmańczykówna z Piasku, Józef Gawleta z Ligoty Woźnickiej, Ignacy Klabis z Babienicy, Jan Klonek, Józef Ślęzok z Młyn, Piotr Morgala z Dyrd oraz Jan Wojsyk z Kamienicy, Ignacy Rzepka z Babienicy, Józef Klyta z Młyn i Franciszek Usnacht z Kamienicy.


Zaproszenie na uroczyste odsłonięcie pomnika

Protektorat nad obchodami objęli: ksiądz prałat Aleksander Skowroński (prepozyt kapituły katedralnej w Katowicach), Wojciech Korfanty (senator Rzeczypospolitej Polskiej) oraz Konstanty Wolny (marszałek Sejmu Śląskiego)


Senator Wojciech Korfanty - przemawiający podczas odsłonięcia pomnika

Gospodarzem uroczystości uczyniono księdza Franciszka Szulca, proboszcza kościoła w Kochłowicach, obecnej dzielnicy Rudy Śląskiej.


Podczas odsłonięcia pomnika - przemawia ksiądz Franciszek
Szulc z Kochłowic

Na uroczystość przybyło około 2 tysięcy osób, wśród których znalazły się przedstawiciele takich organizacji jak: Związek Byłych Powstańców i Żołnierzy z Lublińca i Woźnik, Związek Hallerczyków z Lublińca (a także Nowego Bytomia, Bytkowa i Tarnowskich Gór), czy Odział Młodzieży Katolickiej. Wśród zgromadzonych gości poza członkami Komitetu Budowy Pomnika znalazła się także - córka Józefa Lompy - Ludwika Mikowa wraz ze swoimi córkami (wnuczkami J.Lompy) - p. Ginterową i p. Durasową.


Córka Józef Lompy - pierwsza od prawej - Ludwika Mikowa (wówczas już 90-letnia)

Uroczystości rozpoczęły się o 10.00 uroczystą mszą, którą odprawił ks. prałat Skowroński z Mikołowa. O świąteczną jej oprawę zadbał chór katedralny pod dyrekcją księdza prof. Gajdy z Katowic. Zaś kazanie wygłosił - ksiądz kanonik Paweł Brandys z Michałowic. Po mszy nastąpiło odczytanie przez Korfantego - uroczystego aktu i odsłonięcie pomnika, po czym odbyła się defilada i goście udali się na obiad.


Pamiątkowe zdjęcie z odsłonięcia pomnika,
wśród osób widocznych na zdjęciu - dyrektor szkoły powszechnej w Lublińcu
Jakub Bazarnik, a także poseł z Lublińca - Stanisław Breliński

Po obiedzie delegaci udali się na grób Józefa Lompy do Woźnik, gdzie złożyli kwiaty, zaś wieczorem w sali pana Mańki odbyła się uroczysta Akademia.



Z okazji tego wydarzenia wydano specjalną kartkę pocztową.

Niestety 8 lat później - 3 września 1939r. w niedziele po nieszporach władze niemieckie zagoniły mieszkańców Lubszy pod pomnik i nakazały jego rozbiórkę.

Zdjęcie przedstawia pomnik jeszcze przed rozbiórką

Na całe szczęście udało się ukryć brązową płytę z podobizną Józefa Lompy, której autorstwo przypisywane jest Stanisławowi Ligoniowi, a która w okresie wojny przechowywana była w stodole państwa Bogackich. Gdy w 1957rr. w Lubszy powstało pierwsze wiejskie Muzeum, płyta właśnie tam znalazła swoje miejsce. W 1963r. wiele eksponatów wypożyczono do Woźnik, gdzie uroczyście obchodzono 100 lecie śmierci Lompy - wśród nich znalazła się płyta z pomnika. Niestety jak większość pamiątek - nie wróciła ona do Muzeum. Jednak nie zaginął - gdy w 1997r. w 200 rocznicę śmierci Józefa Lompy postanowiono odbudować pomnik - umieszczono tą oryginalną płytę z 1931 na nim.  I tak mogłaby się historia zakończyć gdyby nie fakt, że płyta znajdująca się obecnie na pomniku - nie jest tą samą, którą tam umieszczono w 1997r. bowiem oryginalna płyta została kilka lat temu skradziona i prawdopodobnie oddana na złom.


Pomnik Józefa Lompy w Lubszy  - 2020r.

Ciekawostką jest, że już w 1925r. w Lublińcu powołany został Komitet na czele ze starostą lublinieckim Piechaczkiem, burmistrzem Orlickim i burmistrzem Woźnik - Kawalcem, który za cel postanowił postawić w Woźnikach na rynku, lub na cmentarzu przy kościele pw. Walentego pomnik Józefa Lompy. Mimo szczerych chęci, przez dwa lata Komitetowi udało się zdobyć tylko 900 zł, co było kwotą zdecydowanie za niską. W 1927r. ponowiono apel o zbiórkę pieniędzy na ten cel. Innym problemem przed którym stanął Komitet - było zlokalizowanie mogiły poety, bowiem z biegiem lat jego grób uległ zniszczeniu i nie było wiadomo, gdzie się znajduje.


Cmentarz w Woźnikach - miejsce pochówku Józefa Lompy,
wskazuje jego córka - 1929r.

W 1929r.  udało się to miejsce ustalić dzięki córce Lompy, pani Ludwice Mika. A rok później, w tym wskazanym przez nią miejscu, postawiono nagrobek.


Grób Lompy w Woźnikach - 2020r.

W tym samym roku w ścianę szkoły w Lubszy wmurowano pamiątkową tablicę wykonaną ze szwedzkiego granitu przez kamieniarza z Tarnowski Gór - Pawła Pikosa.

 
Tablica wmurowana w ścianę szkoły w Lubszy

Na swój pomnik w Woźnikach - Józef Lompa musiał poczekać aż do 1958 roku. Kiedy to z inicjatywy nauczycieli powiatów bytomskiego, katowickiego, lublinieckiego i oleskiego na rynku stanęło jego popiersie - wykonane przez rzeźbiarza Tadeusza Wrzecionka z Bytomia.


Pomnik na woźnickim rynku  - 2020r.

Tak o Józefie Lompie pisał bohater kolejnej uroczystości, która odbyła się we wrześniu 1931r. ksiądz Konstanty Damrot

Nie chcę Cię, panie Józefie, wychwalać
Podnosząc w niebo w poetycznym locie,
Ani kadzideł próżnych Ci zapalać,
By nie ubliżyć Twej skromnej prostocie.
Ale hołd złożyć, jaki Ci należy,
Uczcić Twą pamięć, jest to obowiązkiem
Oraz przyjemnością dla nas młodzieży,
I jak myślimy, pokazać przed Śląskiem.

Bo Ty, wieszczu śląski, śmiały a skromny,
Sam najpiękniejszy sobie wystawiłeś,
Trwalszy nad kruszec pomnik wiekopomny,
A swoje imię cnotą uświetniłeś.

Boś nie wystąpił dla zysku i sławy,
Lecz w ojczystego języka obronie
Mężnieś się ujął zaniedbanej sprawy
Z ogniem młodzieńczym, jaki w wieszczu płonie.

W domowem zaciszu jak ogrodowy
Swe proste, polne hodowałeś, kwiatki,
A miłość własną do ojczystej mowy
Z nauką wszczepiał w zlecone Ci dziatki.

Takeś nam przykład zostawił stałości,
Zapału i męstwa niezachwianego,
I wzniecił iskrę drzemiącą miłości
Znów do języka, od ojców wziętego.

Odsłonięcie pamiątkowej tablicy poświęconej księdzu Konstantemu Damrotowi  - odbyło się w Lublińcu - 20 września (w niedzielę) 1931r. Tablicę umieszczono na ścianie domu rodzinnego poety. Nie był to ten sam budynek, bowiem w 1847r. drewniany dom spłonął. W tym samy miejscu ojciec także Konstanty Damrot - postawił dom murowany.


Dom rodzinny Damrota przy ulicy Langegasse


Dom Konstantego Damrota - widok współczesny 2020r.
od 1991r stoi przy ulicy nazwanej jego imieniem

Tablicę ufundowało Towarzystwo Upiększania Miasta ze swoim prezesem posłem Stanisławem Brelińskim.

 
Tablica pamiątkowa z 1931r.

Uroczystość, w której udział wzięły władze miasta, szkoły i licznie zgromadzeni mieszkańcy - rozpoczęła się mszą świętą w kościele parafialnym pw. św. Mikołaja, podczas której kazanie wygłosił ks. Józef Dwucet. Po nabożeństwie pochód, prowadzony przez orkiestrę 74 gpp  - przemaszerował pod dom Damrota. Tam zgromadzonych powitał poseł Breliński, a uroczystego odsłonięcia tablicy, podczas wykonania hymnu narodowego, dokonał - starosta lubliniecki Franciszek Biolik. Uroczystość zakończyły deklamacje wierszy - wykonane przez uczniów Szkoły Powszechnej nr 1, oraz wystąpienie inspektora Holka.

Co prawda w 1931r. nie wydano, żadnej kartki okolicznościowej, jednak zachowała się inna  - wykonana z okazji 35 rocznicy śmierci Damrota z 1930r.


Kartka pamiątkowa z 1930r.

W okresie II wojny światowej - tablicę pamiątkową zabezpieczyli Antoni i Klara Ptak, ówcześni właściciele posesji, zaś po zakończeniu działań wojennych umieścili ją na dawnym miejscu.

Konstanty Damrot, co prawda urodził się w Lublińcu (13 września 1841r), jednak nie zmarł w naszym mieście. Stało się to bowiem w Pilchowicach 5 marca 1895 i tam na cmentarzu klasztornym - został pochowany. W 2019r. grób księdza został odnowiony i zyskał należny mu wygląd.

 

W rocznicę śmierci Konstantego Damrota - polski poeta i pisarz Ludowy, Maksymilian Jasionowski uhonorował Damrota takim wierszem:

Ty śpisz, nasz Wieszczu, w zimnej mogile,
Która wydarła nam Ciebie!
Ty śpisz, a smętne u nas są chwile
Na śląskiej naszej tu glebie
Duch Twój spoziera na nas
my smutni,Pośród nas żale i jęki.
Bo głucho wokół, gdyż Twojej lutni
Niby zagłuchły już dźwięki!Jednym już pieśń
Twa ucha nie pieści,
Gdyż oni na nią nieczuli,
Obca pieśń pod ich strzechą szeleści,
Haniebnie z swej się wyzuli.
Lecz inni, wierni Ojczyźnie
Matce,Dźwięki Twej lutni schwycili,
Choć tamci martwi, oni w swej chatce
Twe pieśni dziatwie wpoili.
Twoje szlachetne i wzniosie pienia
Zbudziły ludek zwiedziony!
On już odrzuca rozpacz zwątpienia,
Bo pieśnią Twoją krzepiony!
A chociaż w niego wciąż biją fale,
Choć burza gromy nań ciska
To on nie zwątpi już w przyszłość wcale,
On wytrwa, broniąc ogniska.
My wiernym, Wieszczu, że ciężkie chwile
Miną swą zwykłą koleją,
Że jako bracia będziem żyć mile:
Z wiarą, miłością, nadzieją!Póki lud polski te wzniosłe cnoty
Na zawsze dla się posiędzie,
Póki w nich żyje, wieszczu, dopóty
Twa sława szerzyć się będzie!

Na podstawie:
Kocynder z 20 marca 1921r.
Katolik Polski, 1931, R. 7, nr 167
Nowiny, 1931, R. 2, nr 54
Zasoby Śląskiej Biblioteki Cyfrowej
Przyroda Górnego Śląska, 1999, nr 18
Lubsza 1314-2014. Zarys dziejów, Bernard Szczech
Katolik Codzienny, 1925, R. 28, Nr. 256
Polska Zachodnia, 1927, R. 2, nr 61
Polonia, 1929, R. 6, nr 1804
Polonia, 1931, R. 8, nr 2448
Polska Zachodnia, 1931, R. 6, nr 252
Katolik Polski, 1931, R. 7, nr 221
Kronika Szkoły Powszechnej nr 1 w Lublińcu
Wspomnienia - Bernard Szczech
Spacerem przez Lubliniec - Jan Fikus